Wizyta w Wiecznym Mieście – praktyczne wskazówki

Nie będzie w tym żadnej przesady, jeśli napiszę, że Rzym to niewątpliwie jedno z najpiękniejszych miast świata. Wszystko – począwszy od wybrukowynych ulic, a skończywszy na uginających się od przebogatych fresków murów kościelnych (nierzadko wykonanych przez wielkich mistrzów malarskich) – nawiązuje tu do potęgi tego miasta i jego ogromnej roli, jaką odegrało w historii świata. Jeśli kochacie sztukę, zachwycacie się detalami architektonicznymi, potraficie godzinami wpatrywać się w przelane na płótno wizje artystyczne albo po prostu chcecie poczuć na własnej skórze, jakie historie skrywa w sobie stolica dawnego Imperium Rzymskiego, to jest to jak najbardziej odpowiednie miejsce dla Was.

Na temat zabytków Wiecznego Miasta napisano tony opasłych tomów, więc zamiast opisu miliona atrakcji, którymi raczy nas Rzym, a które są chyba dobrze znane większości czytelników, przedstawię Wam kilka praktycznych wskazówek – mam nadzieję przydatnych podczas planowania wyprawy.

IMG_3360

Po pierwsze:

Musicie liczyć się z faktem, że nie Wy sami jedni, oczarowani klimatem miejsca, postanowiliście wybrać się do stolicy Włoch. Ważna informacja- w Europie pod względem odwiedzanych turystów tylko Londyn i Paryż wyprzedzają Rzym. Skoro już psychicznie przygotowani jesteście na oblężenie metropolii, to teraz zastanówcie się, czy połączenie tłumów z wysokimi temperaturami jest tym, czego życzycie sobie na wakacjach. Jeden plus – ceny zakwaterowania w lipcu i sierpniu, w odróżnieniu od innych popularnych lokalizacji, mogą być kuszące właśnie ze względu na upały. Najbardziej wziętymi miesiącami są maj/czerwiec oraz wrzesień/październik. My byliśmy tam w połowie grudnia (z tego okresu pochodzą też poniższe zdjęcia, więc nie zdziwcie się, jeśli na niektórych zobaczycie motywy świąteczne) i muszę przyznać, że był to doskonały czas. Wizyta tuż przed Świętami Bożego Narodzenia (na które podobno zjeżdżają się tłumy) okazała się strzałem w dziesiątkę: ładna, słoneczna pogoda, niska liczba turystów, co tym samym przeniosło się na brak kolejek w muzeach, niższą cenę hotelu i wolne stoliki (często ostatnie) w dobrych restauracjach.

IMG_3453

Po drugie:

Rzym do tanich destynacji nie należy, ale pamiętajcie, że wszystkie kościoły, fontanny, place, mosty stanowią nieocenione zabytki i są całkowicie za darmo! Miejsca takie jak Koloseum, Muzea Watykańskie są płatne, jednak nawet z ograniczonym budżetem, wyjedziecie z Rzymu z masą wspomnień i cudownymi wrażeniami. Najważniejsze to odpowiednia selekcja. Nie łudźcie się, że w kilka dni uda się Wam zobaczyć wszystkie atrakcje miasta. W Rzymie można spędzić zarówno weekend, jak i miesiąc, i tak się wszystkiego nie zobaczy. Zamiast nerwowo wertować przewodnik i ustalać zbyt ambitny, przeciążony plan, lepiej na spokojnie zrobić listę najciekawszych zabytków, które chcielibyście zobaczyć na żywo. Pamiętajcie, nie musicie wszystkiego zwiedzić! Bardziej wartościowe będzie zobaczenie, przeżycie, zapamiętanie kilku obrazów czy rzeźb niż całodniowe, wyczerpujące maratony po muzeach. Nie ma co wylewać z siebie siódmych potów, bo pod koniec dnia, gdy zmęczenie osiągnie swe apogeum, nie będziecie w stanie przypomnieć sobie nawet jednej trzeciej tego, co widzieliście. Radzę Wam odkryć przyjemność w podróżowaniu wolniej: przysiąść na chwilę lub dwie w jednej z tysiąca uroczych kawiarni, napić się włoskiej kawy lub skusić się na pyszny deser (a macie w czym wybierać: tiramisu, panna cotta, rurki z kremem czy prawdziwe włoskie lody) i rozkoszować się atmosferą miasta. Gwarantuję, że taki moment na długo pozostanie w Waszej pamięci!

IMG_3379

Po trzecie:

Noce w Rzymie są krótkie. Primo, dlatego, że kolacjom przy winie w przutulnych restauracjach i spacerom przy świetle księżyca nie ma końca; secundo, najlepiej wstać wcześnie rano, by być jednym z pierwszych w kolejce do zwiedzania Muzeów Watykańskich i Kaplicy Sekstyńskiej. To są akurat takie miejsca, gdzie wycieczka Chińczyków z łatwością może Wam przysłonić widok na dobrych kilkanaście minut, a rodzina amerykańska zagłuszy tok Waszych myśli na jeszcze dłużej. W dwóch powyższych przypadkach najlepiej uniknąć konfrontacji na żywo i nastawić budzić na wczesną godzinę.

IMG_3514

Po czwarte:

Jak w wielu turystycznych punktach, lepiej zacząć rozglądać się za miejscem, gdzie możemy zjeść obiad lub kolację, zanim staniemy się naprawdę głodni. Da nam to w zapasie trochę czasu, byśmy zeszli z głównych ulic i wybadali, gdzie jadają miejscowi – na pewno nie wyjdziemy stamtąd rozczarowani. W Rzymie dobrą, prawdziwą włoską pizzę możemy zjeść naprawdę w przyzwoitej cenie, jeśli tylko nie połakomimy się na pierwszą lepszą pizzerię tuż obok Watykanu lub Koloseum. Niestety zdarzają się lokale, gdzie serwowana jest pizza z … mikrofalówki, co oburza nawet samych Włochów. Zauważyliśmy również, że tam, gdzie niekoniecznie istnieje angielskie menu, a obsługa kaleczy język Szekspira, tam lepsze jedzenie. Nie sugerujcie się więc kilkujęzycznymi szyldami wywieszonymi w witrynach restauracji – to zły znak. Jeśli nie mówicie w żadnym z języków romańskich, rozmówki włosko-polskie powinny Wam wystarczyć, by zamówić smaczny obiad. Możecie być pewni, że obsługa również doceni Wasz wysiłek i najzwyczajniej w świecie będzie odnosić się do Was serdeczniej.

IMG_3345

Po piąte:

Moja (najważniejsza) rada: zgubcie się w Rzymie! Już śpieszę z wyjaśnieniem: nie chodzi o to, by w panice szukać policjanta i prosić o pomoc w dotarciu do hotelu, ale o danie sobie trochę niezaplanowanego czasu, by bez stresu zapuścić się w tysiące wąskich uliczek, wejść do jednego z niewyszczególnionych na planie zwiedzania kościółka, który nie raz oczaruje Was swoją architekturą, spokojem i niemalże namacalną duchowością. A ci, którzy niekoniecznie lubią błądzić, niech pamiętają, że ostatecznie Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, więc tak naprawdę nie grozi Wam utknięcie w sytuacji bez wyjścia.

IMG_3432

A jakie są Wasze wrażenia z pobytu w tym mieście? Co jeszcze dorzucilibyście do tej listy?

Na koniec kilka zdjęć z tego magicznego miasta.

IMG_3430

IMG_3356

IMG_3455

IMG_3480

IMG_3415

IMG_3410

IMG_3419

IMG_3384

IMG_3364

IMG_3363

IMG_3362

IMG_3354

IMG_3252

IMG_3280

 

 

Advertisements

10 thoughts on “Wizyta w Wiecznym Mieście – praktyczne wskazówki

  1. W koncu tak dlugo przeze mnie oczekiwany kolejny wpis! Moze uda mi sie kiedys wybrac z Markiem do Rzymu.. W koncu nie trzeba tam leciec samolotem 😉 😉 Milego dnia! Pozdrawiam!

    Liked by 1 person

    1. Zastanawiałam się, czy nie zadedykować tego wpisu Tobie, bo wiedziałam, jak cierpliwie na niego czekałaś! 😉 Na Wasze szczęście Rzym jest na kontynencie, więc możecie się kiedyś spróbować wybrać tam samochodem.
      Pozdrowienia dla Was 🙂

      Like

  2. Nigdy nie byłam w Rzymie, w ogóle nigdy nie byłam we Włoszech! Ale wiem, że na pewno tam pojadę, choćby nie wiem co jest to jeden z moich celów aby zwiedzić m.in. właśnie to miasto 🙂

    Like

    1. Ja byłam raz i zakochałam się w Rzymie! Inne części Włoch też są kuszące, chociaż słabo przeze mnie zwiedzone. Jeszcze wszystko przed nami! 🙂
      Mam nadzieję, że uda Ci się zrealizować Twoje plany! Pozdrawiam 🙂

      Like

  3. Cudowny Rzym…. Nie wiem czemu, ale jak myślę o Rzymie to zawsze popadam w jakiś sentymentalny nastrój 😀 magiczne miasto. Pierwszy raz odwiedziłam Romę tylko na chwilę na jeden dzień, ale od razu wiedziałam, że muszę tam powrócić na dłużej i udało mi się. Spędziłam kilka dni w wiecznym mieście, ale chętnie pobyłabym tam jeszcze dłużej. I zgadzam się w 100% żeby poznać prawdziwy urok miasta trzeba się zgubić w Rzymie 🙂 pozdrawiam

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s