Noc w Vegas

Las Vegas nie zostało wyszczególnione na naszej liście miejsc do zobaczenia w Stanach, jednak fakt, że mieszkaliśmy w odległości tylko czterech godzin jazdy (co w kraju tak olbrzymim oznacza prawie sąsiedztwo), przekonał nas do wycieczki do Sin City.

To miejsce od początku budziło we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony światowa stolica szeroko rozumianej zabawy (kasyna, bary, nocne kluby, imprezy na basenach o każdej porze dnia i nocy, grane na żywo koncerty, musicale, komedie), z drugiej prężnie rozwijający się ośrodek, pretendujący do najpopularniejszego i największego w Stanach, jeśli chodzi o konferencje, targi i profesjonalne spotkania biznesowe. Szyk i rozpusta w jednym. Stare hasło głosi: „Cokolwiek stałoby się w Vegas, w Vegas zostaje”. To tu można stracić dla kogoś głowę, wziąć ślub w pięć minut i jeszcze szybciej się rozwieść. To tu żebracy przemieniają się w królewiczów, w ciągu jednej nocy stając się milionerami (tylko czy aby na pewno nie ma więcej przypadków odwrotnych sytuacji?). Nawiasem mówiąc, w Vegas odnotowuje się najwyższą liczbę samobójstw i zawałów w całych Stanach.

Las Vegas (9)

Dawniej zakładano osady nad rzekami, gdyż to one zapewniały mieszkańcom i zwierzętom przetrwanie. Las Vegas powstało nad stawami, wokół których wiosną i latem rozkwitały wielobarwne pola, przełamując monotonię zasuszonej ziemi. Vega to po hiszpańsku łąka, vegas odsyła nas logicznie do liczby mnogiej. Wciąż zadziwia mnie fakt, że tak ogromne miasto, liczące 2 miliony mieszkańców, utrzymuje się na środku pustyni bez dostępu do morza, oceanu, nie wspominając o żadnym strumieniu (rzeka Kolorado przepływa w oddali 50 km). Żeby było mało, każdy szanujący się hotel ma w swojej ofercie odkryty basen, a czasem i dwa; do tego dochodzą kilkumetrowe fontanny, kaskady czy sztuczne kanały zdobiące wejścia ekskluzywnych kurortów. Metropolia oddalona jest od sztucznie utworzonego jeziora Mead o około 40 km, z którego czerpie 90 procent wody. W wyniku ocieplenia klimatu i wieloletniej suszy, poziom tego cennego surowca, z roku na rok dramatycznie spada. Z tego względu hotele w Las Vegas są zobligowane ponownie wykorzystywać wodę zużywaną w ich wnętrzu. Nowe prawo zakazuje również posiadania trawnika przed domem, w celu zaoszczędzenia wody.

Strip, główna aleja miasta, ciągnie się z północy na południe i ma długość sześciu kilometrów. Jej nazwa z angielskiego znaczy tyle, co rozbierać się do naga, co ma dokładne konotacje z grą w pokera, w czasie której, w ciągu jednej nocy można wszystko stracić łącznie z ubraniami. Kryzys z lat 2008-2011 bardzo mocno dotknął metropolię, powodując 14 procentowe bezrobocie, niektórzy twierdzą, że doszło ono nawet do 25 procent. Dlatego wśród ekskluzywnych obiektów, można napotkać niedokończone, gigantyczne, rozpoczęte budowy, których właściciele zbankrutowali. Dzisiejsze Las Vegas musi stawić czoło konkurencji, która wraz z legalizacją kasyn w innych stanach, rozkwitła na szeroką skalę i odebrała monopol na salony gry. Hotele prześcigają się więc w najróżniejszych ofertach i najwidoczniej robią to z powodzeniem, bo miasto odwiedza rocznie 40 milionów ludzi!

Las Vegas (8)

Las Vegas (3)

Początki Las Vegas sięgają tak niezamierzchłych czasów jak…  1905 roku. Swój rozkwit zawdzięcza ono rozwojowi kolei i stacji, wybudowanej w szczerym polu, która z czasem przerodziła się w skupisko luksusowych obiektów. Stan Nevada od zawsze był stanem bardzo liberalnym, co oznaczało możliwość zawarcia małżeństwa w bardzo krótkim czasie (nie trzeba było udowadniać miejsca zamieszkania i tak pozostało do dziś, co w przypadku kowboi i pionierów podróżujących po kontynencie, stanowiło wielkie udogodnienie) oraz wzięcia rozwodu w 6 tygodni, co ówcześnie było najkrótszym czasem w całych Stanach. Wystarczyło przyjechać do Nevady i zamieszkać w hotelu na czas 42 dni, by otrzymać oficjalne dokumenty potwierdzające rozstanie się z partnerem, co przyciągało wielu. Takim to sposobem do Vegas przylgnęła metka „stolica szybkich ślubów i rozwodów”. Śmiesznie było zobaczyć na żywo „kaplice”, które większość z nas zna wyłącznie z amerykańskich filmów. W rzeczywistości wyglądają one jak, przepraszam za wyrażenie, tandetne baraki. Splendoru dodają im neonowe, różowe Kupidyny zamontowane na drewnianych ścianach i napisy, głoszące wszem i wobec, że są to najsłynniejsze kaplice na świecie, które swoje pięć minut miały również w Hollywood. Trzeba przyznać, że jest z czego wybierać, bo 50 różnych kaplic posiada bogatą ofertę od ceremonii z meksykańskimi grajkami w sombrerach do możliwości powiedzenia tak w stroju Marilyn Monroe lub Elvisa Presleya.

Las Vegas (1)

Tak, jak na powyższym zdjęciu, wyglądają centra handlowe w Las Vegas. Nie jestem miłośniczką zakupów, jednak weszliśmy do tego hotelo-galerii-kasyna z czystej ciekawości. Zdobione freskami ściany i sufity, przywodzące na myśl klasyki rzymskie, stanowiły początek oszołomienia, w jakim się znaleźliśmy, przemierzając dalsze zakamarki budynku. Wysiadając z windy na którymś z pięter, popatrzyliśmy na siebie lekko zdezorientowani, bowiem był późny wieczór, gdy przekroczyliśmy jego bramy, jednak niemożliwością było, by wskazówki zegara tak szybko przemieściły się po osi czasu, by już zrobił się dzień! Nagle, ni stąd ni zowąd, znaleźliśmy się w słonecznej Wenecji z kwitnącymi drzewami, śpiewającymi ptakami, błękitnym niebem i jakby tego było mało, z najprawdziwszymi gondolami sunącymi po najprawdziwszej wodzie! Takie rzeczy to tylko w Las Vegas!

Las Vegas (10)

Las Vegas (11)

Właściciele hoteli biorą sobie do serca nazwy, jakimi chrzczą swoje biznesy. Jeśli to The Venetian, to obowiązkowo kanały, gondole i fasada à la włoski renesansowy pałac. Gdy na myśl przychodzi nam Paris Las Vegas, to oczywiście wieża Eiffela i paryska kawiarnia, New York New York – Statua Wolności, Luxor nawiązuje do egipskich piramid i sfinksów, a Caesars Palace do rzymskiego imperium. Analogicznych powiązań nie ma końca. Wystarczy zainwestować w bilet do Vegas, by za jednym razem, bez ruszania się z miejsca, zwiedzić cały świat. Przepych, z jakim zostały wzniesione te wszystkie budowle, wprawia w oszołomienie, może nie do końca w zachwyt i podziw, bo jednak nie powinniśmy równać ich z pierwowzorami, ale jest w tym coś niesamowicie ekstrawaganckiego. Oto jesteśmy w królestwie kiczu i elegancji, głupoty i przemyślanych inwestycji. Cóż tu dużo mówić: Las Vegas łączy w sobie tyle skrajności, jak chyba żadne inne amerykańskie miasto.

Las Vegas (5)

W ciągu dnia Las Vegas spokojnieje. Odpoczywa po wyczerpującej, szalonej nocy i zbiera siły na kolejną całonocną zabawę. Miasto łagodnieje i tylko porozrzucane ulotki z paniami do towarzystwa przypominają, w co zamieni się ponownie za kilka godzin. Gigantyczne ekrany nigdy nie gasną, ale pod wpływem silnego słońca, zdają się być jakby przytłumione, zamazane. Już niedługo odzyskają swój blask i będą hipnotyzować nowo przybyłych, a głośna muzyka wydobywająca się wszędzie na ulicach, wprawi turystów w rozluźniony, szampański nastrój.

Las Vegas (4)

Las Vegas (6)

Nie wyobrażam sobie tego miejsca w lecie, gdy słupek rtęci diametralnie skacze do góry. Bo oprócz popijania drinka w basenie, chłodzenia się w klimatyzowanych wnętrzach galerii handlowych, spaniu po całonocnej imprezie w pokoju hotelowym, miasto nie ma raczej nic innego do zaoferowania. Albo inaczej: przyjeżdżający tutaj, właśnie tego szukają i żądni odmiennych wrażeń turyści, powinni grzecznie podziękować i wyruszyć na poszukiwanie przygód gdzie indziej. Chyba najgorszy jest jednak dla mnie ten bezmiar pustyni wkoło, spalonej żarem ziemią i pustki, ciągnącej się setki kilometrów, która aż kłuje w uszy, gdy wyjedzie się z obszarów metropolii. A co do samego miasta, szczelnie wybetonowanego (zielone tereny na zdjęciach to jedyny park w mieście, pole golfowe i ekskluzywny kurort), to przypomina mi ono złotą klatkę, z której ciężko się wyrwać. Możliwości są tu ograniczone i chyba dobrze się żyje tylko grubym rybom. Nawet nie jestem pewna, czy oni w ogóle tam mieszkają. Jak widniało w jednym muzeum, opowiadającym historię Las Vegas, gdy zapada noc, dzieci układają się do snu, a rodzice szykują się do pracy. I czasami nie chciałbyś wiedzieć, gdzie, jako kto i w jakim stroju pracuje twoja matka czy ojciec.

 

Advertisements

4 thoughts on “Noc w Vegas

  1. Wspaniały blog i bardzo ciekawy tekst! Przyznam, że nie miałam pojęcia o wielu rzeczach, związanych z tym miastem . Dziękuję za podzielenie się swoja wiedzą 🙂 Pozdrawiam 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s