Wodospady Niagara

Niagara Falls (1)

Pierwszą rzeczą, którą dowiedziałam się jadąc do Niagary, to ilość wodospadów. Zawsze myślałam, że istaniał tylko jeden, a nie trzy! Kolejną istotną sprawą było odkrycie dwóch miejscowości o takiej samej nazwie jak kaskady czyli Niagara Falls, leżących po obu stronach rzeki Niagary, rozdzielającej granicę amerykańsko – kanadyjską. Zaroiło się od Niagar! Na miejscu trzeba precyzować, gdzie chcemy się dostać, bo bardzo łatwo się pomylić. Jeśli na przykład nie możemy znaleźć hotelu, w którym zarezerwowaliśmy noc, to najprawdopodobniej położony jest on po drugiej stronie wodospadów w sąsiednim państwie.

Obydwie miejscowości są dosyć małe i utrzymują się tylko i wyłącznie z turystyki, przy czym trzeba podkreślić, że Kanadyjczycy robią, co mogą, by przyciągnąć na swoją część więcej odwiedzających i z powodzeniem im się to udaje. Od ich bowiem strony można podziwiać wodospady na wprost i z boku. Amerykanie, spece od marketingu, przyznają, że sąsiedzi mają nad nimi przewagę z uwagi na lepsze umiejscowienie i panoramę oraz oferując przyjezdnym o wiele więcej rozrywek i atrakcji. Po amerykańskiej stronie nierzadko spotyka się opuszczone domy lub zamknięte na cztery spusty hotele.

Wniosek z tego taki, że kanadyjska Niagara to miniaturowe Las Vegas z kręcącymi się wieżami widokowymi, neonowymi barami, kasynami, restauracjami. Miasto buczy, migoce, a różnokolorowe szyldy rzucają barwne kształty na pobliskie ulice. Ten kto przyjechał odpocząć na łonie natury, będzie lekko zdziwiony i zaskoczony, podobnie jak my. Na domiar wszystkiego, wieczorową porą wodospady są podświetlane rażącymi światłami w rozmaitych odcieniach, na co małe dziewczynki reagują piskiem i krzykiem, więc chyba nie trzeba tłumaczyć, że z dobrym gustem ma to niewiele wspólnego. Mówiąc wprost Niagara to królestwo kiczu. Trochę zdezorientowani wybraliśmy się na kolację do restauracji z widokiem na kaskady po stronie kanadyjskiej. W trakcie posiłku na zewnątrz wystrzeliły sztuczne ognie, a cała sala zaczęła wiwatować i klaskać (chociaż do północy było jeszcze daleko, nie wspominając o Sylwestrze).

Pomijając mało estetyczną oprawę, wodospady same w sobie zapierają dech w piersiach i najlepiej odwiedzić je po obu stronach, gdyż każda z nich ma do zaoferowania coś innego. W części amerykańskiej, mniej zagospodarowanej czytaj niezabetonowanej, można poczuć kropelki wody na twarzy, a gdy zbliżymy się do ujścia rzeki, to huk spadających mas wody jest tak silny, że uniemożliwia jakąkolwiek rozmowę.

Niagara Falls (3)
Widok na stronę kanadyjską

Niagara Falls (2)

Niagara Falls (4)
Wodospady od strony amerykańskiej

Niagara Falls (5)

Niagara Falls (7)
Wodospady od strony amerykańskiej

Niagara Falls (6)

Niagara Falls (8)
Widok na stronę amerykańską od strony kanadyjskiej 
Advertisements

2 thoughts on “Wodospady Niagara

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s