Los Angeles z lotu ptaka

Los Angeles Helicopter (1)

Tym wpisem rozczaruję chyba wszystkich miłośników amerykańskiego kina, bowiem Miasto Aniołów bardzo dobrze sprzedaje się na wielkim i małym ekranie, na planach teledysków i kanwach powieści. W rzeczywistości daleko mu do wymarzonego miejsca (zakładam, że nie czyta tego ani Julia Roberts ani Tom Hanks, którzy posiadają wille w Malibu, gdzie ceny posiadłości pobijają nawet Bevery Hills ze względu na dostęp do oceanu i prywatne plaże).

W Los Angeles ścierają się dwie skrajności: świat bilionerów oraz żyjących na ulicach w namiotach lub kartonowych domach. Liczba tych drugich rośnie w zastraszającym tempie, co plasuje LA na niechlubnej pozycji numer jeden pod względem liczby bezdomnych w Stanach. 10 minut na piechotę od Downtown na Skid Row powstało miasto w mieście. Początków problemu należy szukać w zlikwidowaniu szpitali psychiatrycznych w stanie Kalifornia na początku lat 70-tych. Chyba nie trzeba wyjaśniać, jakie to przyniosło skutki. Do dzisiaj największa liczba ludzi na ulicy to chorzy umysłowo, którzy opócz hojności organizacji charytatywnych, nie mogą liczyć na żadną pomoc państwa. Jednak co mnie najbardziej zszokowało to fakt, że wśród nich są również weterani wojenni, którzy nie umieją odnaleźć się w powojennej rzeczywistości oraz osoby mające pracę, jednak nie będący w stanie się z niej utrzymać. Są też oczywiście tacy, którzy korzystają z przywilejów życia w niepodległym państwie i w związku z tym wybierają szeroko rozumianą wolność, zamieniając kawałek chodnika w swój dom. Sytuacji nie poprawia prawo zezwalające na okupowania ulic i chodników w godzinach od 21.00 do 6.30 rano.

Nie będzie żadnych zdjęć z Skid Row, ponieważ nie potrafię wejść z aparatem w kilkutysięczne miasteczko żebraków, obłąkanych, zrujnowanych ludzi. I nie chodzi tu o mój sprzęt. Po prostu nie wiem, czy byłabym w stanie spojrzeć im w oczy i nie jestem nawet do końca pewna, czy życzyliby sobie oni mojej obecności. Raz przez przypadek spacerując po mieście natknęłam się na tą dzielnicę, ale szybko zmieniłam drogę. Nie wiedziałam wtedy jeszcze, co to było i dlaczego w XXI wieku centrum miasta w wysoko rozwiniętym cywilizacyjnie państwie, przypomina dzielnicę kraju trzeciego świata.  Drugi raz przejeżdżaliśmy tamtędy samochodem. Za każdym razem przeżywam wstrząs i nie wiem, co o tym myśleć.  Tak szokujących obrazów nie widziałam od pobytu w stolicy Filipin Manili, gdzie bezdomni gotowali, prali, spali na chodnikach, a ich dzieci bawiły się obok.

W odróżnieniu od Nowego Jorku czy Chicago, w Los Angeles nie ma wielu wieżowców, a cała śmietanka towarzyska skupiona jest wokół wybrzeża, Bevery Hills i Hollywood. Przemierzając aleje w centrum, odnosi się wrażenie, że elegancko ubrani, pracujący w biurowcach ludzie, w ogóle nie wychodzą tam na ulice. W sumie jest to możliwe, bo każdy budynek wyposażony jest w podziemny parking, restaurację czy stołówkę i nie ma potrzeby, by pracownicy opuszczali lokal w ciągu dnia. Po skończonej pracy wsiadają w samochody i wracają do swoich rezydencji.

Co do milionerów i bilionerów, strzegą oni pilnie swych majątków nie tylko przed złodziejami, ale i gapiami przemierzającymi nierzadko sporo kilometrów, by zobaczyć jak żyją sławni i bogaci. Zainteresowanych odsyłam do internetu, gdzie chyba znajduje się więcej informacji niż nad samym wybrzeżem (czytaj prywatne drogi i plaże, monitorujący strażnicy).

Los Angeles to nie tylko kloszardzi, chociaż przyznam, że ich liczba mierzona w tysiącach, zmieniła moją wizję tego miasta (szacuje się, że w zeszłym roku było ich aż 25 tysięcy). LA to również dzienice z pięknymi posiadłościami, zadbanymi ogrodami, klimatycznymi nadmorskimi restauracjami, piaszczystymi plażami, gdzie przez cały rok można spotkać mnóstwo surferów. Ze względu na łagodny klimat i brak zimy, metropolia zieleni się cały czas, czego dowodem są poniższe zdjęcia.

P. S. Co do samej przejażdzki helikopterem, było świetnie! Niecodzienne wrażenia i odmienna perspektywa na długo pozostają w pamięci.

Los Angeles Helicopter (2)

Los Angeles Helicopter (3)

Los Angeles Helicopter (4)

Los Angeles Helicopter (5)

Los Angeles Helicopter (6)

Los Angeles Helicopter (7)

Los Angeles Helicopter (8)

Los Angeles Helicopter (9)

Los Angeles Helicopter (10)

Los Angeles Helicopter (11)

Los Angeles Helicopter (12)

Los Angeles Helicopter (13)

Los Angeles Helicopter (14)

Los Angeles Helicopter (15)

Los Angeles Helicopter (16)

Los Angeles Helicopter (17)

Los Angeles Helicopter (18)

Los Angeles Helicopter (19)

Los Angeles Helicopter (20)

Advertisements

2 thoughts on “Los Angeles z lotu ptaka

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s